sobota, 23 listopada 2013

Ostatni raz bylam tutaj 4 miesiace temu. Jak juz wczesniej pisalam wiele sie u mnie dzieje! oj wiele. Na poczatku napiesze w punktach mniej wiece, a pozniej bede opisywac :)
1. zapewne pamietacie, ze SzP zerwal ze mna. Tak, ale wrocil,
2. zmarl moj ojciec,
3. ja i moja M. bylysmy w szpitalu
4. zrezygnowalam z roboty
5  wyprowadzilam sie z wielkiego miasta i wrocilam do domu
6. wszystko sie pierdoli od pazdziernika

Jak o czyms sobie przypomne to wspomne na koncu ;))

1. Zerwal, zerwal i jak mowilam, a w zasadzie pisalam...wrocil. Wrocil po miesiacu. blagal mnie dokladnie 15 czerwca spotkalismy sie, a on prosil mnie o przebaczenie. W sumie zgodzilam sie bo jak sie kogos kocha i szanuje to wdaje sie jeszcze jedna szanse. Na ten temat nie chce mi sie pisac.
2. Wielki T. zmarł. Zmarl w babci mieszkaniu. na siedzaco w polowie wyjedzona twarza przez muchy. Dzisiaj, gdy pisze ten post oddalabym wszystko, aby z nim porozmawiac.. pozegnac sie. cokolwiek. I brakuje mi go cholernie. Kazdego dnia. Nie obroni mnie przed tymi wszystkimi chlopakami, ktorzy ciagna mnie za wlosy. Nie poprowadzi mnie do oltarza.... to chyba najbardziej boli. Nie to, ze pil i zrujnowal mi dziecinstwo nie. To nie.
3. Ja i M. bylysmy w szpitalu..ona stracila pamiec, a ja mialam w brzuchu niewidzialnego, powietrznego dzieciaka :) mala antosie :)
4. zdrowie i niechec. Ja juz nie moglam dluzej tam pracowac, nie chcialo mi sie. Chcialam miec wakacje po czesci, a po czesci ciagle mialam problem z  miejscem intymnym. Bole, krwawienie i wiele , wiele innych
5. mysle, ze to byl jednej z najroszych pomyslow w moim dotychczasowym zyciu. Wiele popelnilam bledow. Ale ten jest w pierwszej 10. Co ja kurwa narobilam! Ahoj! FaK!
6. Wiece przechodze teraz jeden z najgorszym okresow. Nie moge dostosowac sie do zycia w tak duzej rodzinie. Jest za duzo osob. zdecydowanie. Ciagle wkurwiam sie o to, ze patrza mi na rece co jem, a czego nie. Ile wezme i co wezme. Kurwa mac! przeciez ja jestem u siebie w domu. Rece mnie nie raz swedza, aby komus szczerze przypierdolic! Czuje sie jak wiezien we wlasnym domu. A. K. vs Ja i M.
A SzP? On w ogole nie ma dla mnie czasu. W sumie to dla iego wrocilam do tego pojebanego domu. A on i tak wiecznie ma cos do roboty. O slubie ani snie. jeszcze nie teraz... no tak.. jeszcze czekam. Wg. niego za 5 lat. Za 5 lat to on sam za siebie bedzie wychodzic. bo ja nie bede czekac kolejnych 5 lat. po 6 latach zwiazku i 5 znajomosci chyba czas najwyzszy na krok do porzdu... chociaz na glupie pierscionek


ps. SzP wymienial sie w smsach buziaczkami z kolezanka z pracy. Niezla byla jazda. Chcialam go zostawi, ale wszyscy mnie przekonywali, ze on nic nie ten. Ale i tak stracil na moim zaufaniu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz