piątek, 24 maja 2013
W poniedzialek sie widzielismy, kochalismy sie. Nigdy tak pieknie.
Polowa tygodnia minela tak jakbysmy nigdy sie nie rozstali, tak jakbys byl, tylko.... jakbys byl zajety praca. I nie mial czasu na mnie.
Ale wczoraj wieczorem znowu mnie dopadles. I tak od wczoraj siedzisz. A jak pytaja co u mnie to odpowiadam, ze jest ok. ze :
"oficjalnie wszystko w porzadku, jakos leci, byleby do przodu. A nieoficjalnie okropnie, nie spie, nie jem, mam wyjebane na sesje i ogolnie to chujowo :) ale mysle, ze to tylko taki przejsciowy stan i pozniej bedzie juz lepiej teraz tylko tak mam w glowie wszystko poprzestawiane, ale to normalne jak swiat sie wali z dnia na dzien "
"In all my dreams, dear, you seem to leave me
When I awake my poor heart pains.
So when you come back and make me happy
I'll forgive you dear, I'll take all the blame. "
-johny cash
sobota, 18 maja 2013
I sciagam Ciebie myslami caly czas. Staram sie nie myslec lecz nie potrafie.. Mialo byc tak pieknie, mialo nie wiac w oczy nam, mielismy zalozyc rodzine, dzieci, wszystko. Tak wielkie i piekne byly plany...
Nie moge spac w nocy, nie moge na niczym sie skupic. W glowie siedzisz mi wciaz Wyrwales mi serce. Gdybym w niedziele wiedziala, ze w poniedzialek mnei zostawisz powiedzialabym Ci wiele rzeczy. Powiedzialabym Ci, ze Cie kocham... Jacie, tyle rzeczy mialam Ci powiedziec. Ale teraz to bez znaczenia. Bo Ty mnie i tak nie posluchasz... Zobojetnialam Ci. Tak bardzo brakuje mi glupiego telefonu, smsa.... twojego glosu...
Badz z nia szczesliwy
Nie moge spac w nocy, nie moge na niczym sie skupic. W glowie siedzisz mi wciaz Wyrwales mi serce. Gdybym w niedziele wiedziala, ze w poniedzialek mnei zostawisz powiedzialabym Ci wiele rzeczy. Powiedzialabym Ci, ze Cie kocham... Jacie, tyle rzeczy mialam Ci powiedziec. Ale teraz to bez znaczenia. Bo Ty mnie i tak nie posluchasz... Zobojetnialam Ci. Tak bardzo brakuje mi glupiego telefonu, smsa.... twojego glosu...
Badz z nia szczesliwy
czwartek, 16 maja 2013
W poniedzialek przeszylam szok. Po tylu latach, po tylu udanych orgazmach jego i moich, po tylu wspolnych wyjazdach, wycieczkach. Po niograniczonej liczbie lodow ktore mu robilam! Po tylu latach bycia jego prywatna SUKA! On zerwal ze mna przez sms. Jestem w szkou, ogromnym szoku.. To on zawsze powtarzal, ze mnie nigdy nie zostawi, ze zabije kazdego, ktory sie do mnie zblizy... Dla niego poswiecilam cale moje nastoletnie zycie, najpiekniesze lata.... A on mnie potraktowal jak zwykla bezuzyteczna szmate. Wczoraj bylam taka zla, taka rozgoryczona, ze potraktowalam go okropnie, on prosil, abym zrozumiala. Ale nie potrafilam... bo dalej go kocham. Od poniedzialku przechodze przez mase stanow.... nienawisc, placz, zlosc....wszystko.. Dzisiaj zadzwonilam do niego i mowie, zebysmy sie spotkali skoro chcial zostac na przyjacielskich kontaktach to ok. Lepiej tak jak w ogole. Spotkalismy sie, rozmawialismy, smialismy, bylo tak jak na poczatku.... Bylo wspaniale. I wtedy go przytulilam i scisnelo mnie w srodku, tak.....bardzo..., ze cchialam go juz zatrzymac dla siebie, zeby nie odchodzil. Ale on odszedl... Odszedl i juz go nie bedzie..
SZANOWNY PANIE. KOCHAM CIE.
fuck! :|
SZANOWNY PANIE. KOCHAM CIE.
fuck! :|
poniedziałek, 13 maja 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)