piątek, 27 lipca 2012

chcialabym stworzyc swoj wlasny swiat i zyc w wyimaginowanej krainie, gdzie panuja moje zasady i przywileje. To ja wspolnie z zaproszonymi do tego miejsca osobami tworze tradycje i obyczaje. Chociaz tak prawde mowiac to ja mam takie swoje male miejsce, kat gdzie moge sie w kazdej chwili schowac i uciec od swiata. Mysle sobie, ze w tym swiecie jestem anonimowa... nikt nie wie kim jestem i nikt sie nie interesuje. I nawet jakbym uciekla stad to i tak nikt nie bedzie pisac "Halo! gdzie sie podzialas?! " To jest miejsce w ktorym moge sie wyciszyc, wyplakac, wykrzyczec ze szczescia czy tez zalu i zdenerwowania. Czasem mam nadzieje, ze ktos zostawi po sobie slad i napisze cos od siebie. nie musza to byc piekne slowa, moze to byc krytyka. Ale zeby ktos tu jednak zawital.

co ja pisze?

Ja po prostu zamykam sie w sobie
Zamykam sie na swiat

piątek, 13 lipca 2012

Kiedys wszyscy mi beda zazdroscic.
A na ulicy beda wytykac palcami z zadziwienia i tak! beda gadac!
"Patrzcie kto by pomyslal, ze jej sie uda"
No kurde uda sie!!!
Kolejny dzien zastanawiam sie jak wyladowac swoja energie i poczuc sie dowartosciowana. Ja wiem, ze zmarnowalam szanse na lepsza przyszlosc, ale neistety nie stac mnie na mieszkanie i zycie w krk czy wawie. I ja wiem, ze mam taka moc, ze wszyscy beda mogli mi pozazdroscic! Dam rade! i wywalcze marzenia!

czwartek, 12 lipca 2012

Wiecie keidy tutaj zagladam i pisze? Tylko wtedy co jestem w rozsypce. Jestem zla na siebie, zmarnowalam taka szanse zyciowa. Karolina sie dostala do panstwowki, a ja nie mam odwagi powiedziec Szanownemu Panu, ze chce do olsztyna.... ze chce spelniac marzenia...