wtorek, 20 grudnia 2011

:)

Jej. Pierwszy raz od kilku lat inny mezczyzna niz moj.... pochwalil mnie i moja prace( a mianowicie moje cupcakes) Jest mi niezmiernie milo. ciesze sie jak male dziecko, usmiech mam od ucha do ucha. Poczulam sie tak fajnie....no wiecie jak... jak... spelniona, doceniona kobieta. ktos powiedzial mi mile slowa, ktorych tak bardzo potrzebowalam od wielu miesiecy. Wiem, on mnie dowartosciowal !!Tak. To jest najlepsze okreslenie...dowartosciowac. Poczulam uscisk w brzuchu, a to znaczy, ze to cos niewielkiego, ale posiadajace wielka moc !

tak. To moje cupcakes. Angry Bird and Cookie Monster


 ps.Dziekuje Ci za to niezmiernie !! :)**

zaczelam palic.

wtorek, 6 grudnia 2011

sobota, 3 grudnia 2011

zycie boli tak dotkliwie.

Czekałam na ten wyjazd cały tydzień. No nic. Przykro mi. Wie, ze u nas krucho z kasa, ze dla mnie przejazdzka autem to jak zabawa najlepszymi lalkami jak bylam mala. Staram sie jak moge, probuje zmienic sie choc troche, ale mi nie wychodzi. Wiecie...ja nawet nie poszlam do szkoly w czwartek bo mialysmy jechac. Szkoda, szkoda i jeszcze raz szkoda.

" Kiedys kupie sobie dom, z wielkim oknem na swiat..."