W poniedzialek sie widzielismy, kochalismy sie. Nigdy tak pieknie.
Polowa tygodnia minela tak jakbysmy nigdy sie nie rozstali, tak jakbys byl, tylko.... jakbys byl zajety praca. I nie mial czasu na mnie.
Ale wczoraj wieczorem znowu mnie dopadles. I tak od wczoraj siedzisz. A jak pytaja co u mnie to odpowiadam, ze jest ok. ze :
"oficjalnie wszystko w porzadku, jakos leci, byleby do przodu. A nieoficjalnie okropnie, nie spie, nie jem, mam wyjebane na sesje i ogolnie to chujowo :) ale mysle, ze to tylko taki przejsciowy stan i pozniej bedzie juz lepiej teraz tylko tak mam w glowie wszystko poprzestawiane, ale to normalne jak swiat sie wali z dnia na dzien "
"In all my dreams, dear, you seem to leave me
When I awake my poor heart pains.
So when you come back and make me happy
I'll forgive you dear, I'll take all the blame. "
-johny cash
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz