poniedziałek, 25 czerwca 2012
Dzis przyszedl kolejny kwit z zadłuzeniem. Kolejne prawie 2 tys. Spółdzielnia zdziera z nas pieniadze rowno. za mieszkanie 60m2 musimy placic miesiecznie ponad 600 zl. i to w takim malutkim miescie, gdzie liczba mieszkancow calej gminy ledwo przekracza 21 tys. Zastanawiam sie jak mamie pomoc, ale czuje sie bezradna. nie jestem w stanie jej pomoc. Skladalam wszedzie CV, ale nigdzie nie potrzebuja nowego pracownika. Nie mam mozliwosci wyjazdu za granice. A od pazdziernika chce zaczac studia. Tak prawde mowiac nie wiem jak sobie z tym wszystkim poradze. Mam checi ogromne do pracy, ale jej nie ma. I dolacze do licznego grona mlodych osob, dla ktorych w tym panstwie nie ma pracy. Przykre, ale prawdziwe
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz