poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Za dwa tygodnie opuszczam to miejsce, jestem tak podekscytowana ta wiadomoscia, ze nie moge przestac mysle o wielu rzeczach. Ciesze sie, ze odejde stad. Nie bede musiala znoscic kaprysow calej tej miejscowosci. bede sie przechadzac miedzy starymi alejkami w Wielkim Miescie. Tak cudnie, ze to juz koniec. Bo ja nie mam sily na bycie grzeczna dziewczynka- cale zycie nia bylam. I tym samym stwierdzam, ze mam czas na wielka milosc i bycie z innym mezczyzna. Bo ja Szanownego Pana nie darze takim uczuciem jak kiedys, pomimo wielu pieknie przezytych orgazmow. Ot tak, moi drodzy. Zycie kruche jest i zmienne.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz