wtorek, 20 marca 2012

tak bardzo mi zle.
Nie mam juz sily. 
Nie, to nie jest tak, ze jestem emo i moj kazdy dzien przezywam tak samo z mysla  o smierci i cierpieniu. Tak naprawde to ja codziennie sie usmiecham, ubieram sie kolorowo, aby miec choc o odrobine szczescia. Jestem wesola, mam ogrom przyjaciol i usmiech od ucha do ucha. Ale... ja....
Powoli trace oddech. Nie radze sobie z tym. Nie mam z kim porozmawiac...... Potrafie pomoc innym, lecz nikt nie widzi, ze ja potrzebuje wsparcia.

W milczeniu krzycze o pomoc. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz